Franczyza – pomysł na biznes pod znaną marką

Ten model prowadzenia biznesu dotarł do nas chyba pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Było to na pewno po okresie komunizmu, kiedy zaczęliśmy przekształcać gospodarkę w tę naprawdę wolnorynkową. Franczyza, czym właściwie jest to pojęcie, które jak gdyby nie odparcie kojarzy nam się z państwem leżącym nad Sekwaną?

Otóż, dzięki temu modelowi biznesu możemy prowadzić własny biznes ale sprzedawać markę, której popularność i rozpoznawalność jest na bardzo wysokim poziomie. Najlepszym przykładem będą restauracje, te czerwone z najpopularniejszymi na świecie hamburgerami i dużą okrągłą literą M w nazwie. Dlatego tak okrężnie opisujemy tą restaurację, żeby nie robić żadnej kryptoreklamy. Zobaczmy, jest ich w Polsce kilkadziesiąt, wszystkie wyglądają praktycznie tak samo, a jednak każda ma innego właściciela. Podobnie wygląda sytuacja ze znanymi stacjami benzynowymi czy sklepami z ciuchami. Wszystkie mają to do siebie, że są to biznesy franczyzowe. Inaczej będzie to wypożyczenie marki, przy czym zyskują na tym obie strony. Znane marki zarabiają bo jest ich więcej na rynku, są dzięki temu łatwiej dostępne a i tak główny zysk wędruje do ich kieszeni. Przedsiębiorcy zyskują bo spora część zysków wędruje do ich kieszenie, a sprzedawanie czegoś pod znaną marką jest o wiele łatwiejsze niż sprzedawanie czegoś mało znanego. Jest jednak pewien minus. Czegokolwiek nie chcielibyśmy otworzyć w tym modelu biznesu to pewne jest to, że będziemy musieli ponieść spory nakład finansowy na początek. Wielkie koncerny bardzo chętnie wspierają nas marketingowo, ale na otwarcie sklepu środków raczej nie dostaniemy. Dlatego, jeżeli chcemy zarobić dużą gotówkę to od dużej gotówki musimy najpierw zacząć.

Tagi: ,

Wejdziemy teraz w temat trochę bardziej rodzinny ale nie wątpliwie powiązany z ogólnym zagadnieniem jakim jest ekonomia. Budżet rodzinny to nic innego jak mikroekonomia, za którą najczęściej w polskich domach odpowiedzialna jest kobieta. Być może się mylę, ale w moim domu, obecnym i tym z dzieciństwa zawsze było tak, że nad rodzinnymi finansami czuwała kobieta. [...]