Jeszcze nie dawno nie wiedzieliśmy jak bardzo smakują zakupy. Trudno było wydawać pieniądze skoro tak naprawdę to ich wcale nie było. Kiedy pojawiły się zbawienne plastikowe karty ludzie o mały włos nie pogrążyliby się w szale zakupów. Na szczęście wszyscy się opamiętali i tylko część społeczności popadła w zakupowy szał. Warto jednak przyjrzeć się tym plastikowym kartom, które potocznie nazwane zostały kartami kredytowymi. Pojawiły się u nas pod koniec lat dziewięćdziesiątych chociaż w Stanach Zjednoczonych były znane już wcześniej. Plastikowymi kartami można płacić w każdym sklepie a co jeszcze lepsze to płaci się nie swoimi pieniędzmi. I właśnie ten element sprawia, że tak bardzo lubimy w naszym portfelu plastikowe karty. Doskonale wydaje się pieniądze, które de facto nie są nasze.
Ale co tam, jak można coś kupić to się kupuje. Tylko, że właśnie z kartami należy trochę uważać, bo bardzo łatwo wydać tyle pieniędzy, że się później ich nie spłaci. Sam osobiście nie korzystam z żadnej karty, która pozwala na korzystanie z debetu. Bo trzeba jeszcze odróżnić karty plastikowe, te kredytowe od tych płatniczych, powiązanych z tym co mamy na koncie. Te płatnicze powiązane są z naszymi rachunkami oszczędnościowymi czy rozliczeniowymi, ale o tym już napiszemy kiedyś indziej. Na koniec podkreślę jeszcze, że karta kredytowa to bardzo pożyteczne narzędzie. Przecież każdemu ma prawo braknąć nagle pieniędzy. Ale uważajmy, bo korzystać z kart to trzeba umieć! Nie przesadzajmy więc z szastaniem cudzymi pieniędzmi na lewo i prawo.
To chyba najbardziej dochodowa branża na świecie. Czy ktoś wyobraża sobie firmę, która może mieć więcej pieniędzy niż powyżej wspomniany bank? Banki powstały tysiące lat temu, chociaż oczywiście na początku nie miały tak usystematyzowanego i oficjalnego sposobu działania jak te dzisiejsze, które znamy z ulic i reklam. Dlaczego banki mają tak dużo pieniędzy? Można powiedzieć, że nam się tylko tak wydaje, chociaż rzeczywiście ich dochody są ogromne to jednak wcale nie jest tak, że mają nie wiadomo jakie majątki, a już z pewnością nie jedna firma ma więcej pieniędzy niż bank. Ale wyjaśnijmy, bo może nie wszyscy wiedzą. Kiedy wpłacamy pieniądze na swoje konto bankowe to wiemy, że one tam są. Są, ale realnie, nasza gotówka pracuje wówczas dla banku, który ją inwestuje, dzięki czemu otrzymujemy od banku odsetki za trzymanie oszczędności na koncie. Ten prosty mechanizm jest bardzo dochodowy dla banku, gdyż zarabia on pieniądze praktycznie w ogóle nie inwestując swoich własnych.
A jak wyglądały banki niegdyś? Bardzo podobnie, tylko, ż stanowili je firmy ludzi, którzy posiadali bardzo dużo pieniędzy. Jeszcze wcześniej byli też lichwiarze, którzy pożyczali pieniądze ale na bardzo wysoki procent. Wszystko co dzisiaj jest na świecie ma swoje początki w przeszłości, dlatego możemy być pewni, że i banki zaczęły funkcjonować bardzo dawno temu. Jednakże nie myślmy, że są najbogatsze. Spójrzmy na listę najbogatszych polaków, na którym miejscu jest tam właściciel banku? No nic, warto tylko wiedzieć, że banki istnieją od zawsze.
Wiele mówi się w mediach i wiele czasu poświęca się na to co szumnie nazywa się kryzysem. Ponoć kolejnym europejskim krajom grozi upadek, ale jeszcze żadne Państwo nie upadło. Czym więc jest ten kryzys, o którym w ostatnich czasach jest tak głośno? Najdziwniejsze jest to, że kiedy w sierpniu 2008 roku wszystkie waluty spadły na łeb na szyję, a nasza waluta była silna jak nigdy, to nikt nie mówił o kryzysie. Wtedy narzekały przedsiębiorstwa, że kiedy spada waluta to maleją zyski z eksportu. Wszystko to jest jedna wielka bzdura. Zgadzam się, że może jakieś europejskie państwa są zadłużone i mogą sobie z tym zadłużeniem nie poradzić, ale przecież zwykli obywatele nie mogą tego zrozumieć, jak to jest, że dane Państwo jest tak bardzo zadłużone. Jednakże kryzys to nie tylko nie radzące sobie ze swoim publicznym długiem Państwa. To przede wszystkim doskonała wymówka dla polskich firm do wykręcania się natrętnym przedstawicielom handlowym.
Ulubione hasło właścicieli polskich firm to: nie mam pieniędzy, jest kryzys. Dobre sobie, widać go po tych samochodach, którymi jeżdżą. Brak czasem słów, kiedy widzi się to wszystko a słyszy się magiczne słowo kryzys. Dlatego moim zdaniem, odpowiadając na pytanie zawarte w tytule, kryzys istnieje i owszem, ale dotyka Państwo na skalę globalną. Pojedyncze jednostki raczej go nie odczują, gdyż byłoby to zagrożeniem dla ich własnego ja. Jako jednostki oczekujemy od Państwa zapewnienia poczucia bezpieczeństwa. Ja w swoim kraju czuję się finansowo bezpieczny. A co będzie potem to się zobaczy.
Coraz większa liczba polaków oszczędza swoje pieniądze. Najważniejsze jest to, że proces ten postępuje do przodu i że każdego dnia coraz więcej z nas po prostu stara się zaoszczędzić. Niestety, nasze Państwo dołożyło wszelkich starań, żeby z tych naszych oszczędności też nas oskubać. Wymyślono więc podatek belki, który pobierany zostaje od naszych oszczędności na kontach w bankach czy na funduszach. Mądrzy finansiści wymyślili jednak rozwiązanie, które pozwoliło swobodnie odkładać pieniądze na przyszłość. Wymyślono więc, że można oszczędzać zachowując przy tym formę ubezpieczenia. Dzięki temu nie mamy na koncie żadnych pieniędzy ale za to wykupujemy ubezpieczenie na które płacimy comiesięczne składki. Kwota ubezpieczenia jaka zostanie nam wypłacona po kilkudziesięciu latach to nic innego jak oszczędzona przez nas suma pieniędzy powiększona o odsetki.
Te odsetki to prawie taka sama suma jak ta, którą zaoszczędziliśmy. To właśnie oszczędzanie w formie ubezpieczenia stało się legalną formą oszczędzania bez konieczności ponoszenia żadnych podatków ani odliczeń. Zresztą nie oszukujmy się, to niesprawiedliwe, że uczciwe oszczędzanie wiąże się z dzieleniem się z państwem polskim zyskami. To wręcz paranoja, żeby zabierano nam to na co przez wiele lat poświęcamy się, wyrzekając się nieraz ze sprawienia sobie przyjemności. Cóż, niestety, z polskim prawem się nie wygra, nie ma też sensu z nim walczyć, wobec tego najprościej będzie je po prostu omijać. Omijać z daleka!
Polskie firmy rozwijają się coraz szybciej i dynamiczniej, dzięki czemu notujemy stały wzrost gospodarczy. Nie wielu jednak wie jak wiele narzędzi dostępnych jest dla polskich przedsiębiorstw. Narzędzi, które docelowo pomagają w rozwoju i budowaniu firmowej potęgi. Mając na myśli narzędzia mam na myśli szczególnie te finansowe, które ułatwiają prowadzenie firmy i zarabianie pieniędzy. Jednym z takich narzędzi finansowania działalności jest z pewnością leasing, który ciągle w naszym kraju jest mało popularny. Bardziej popularny jest na zachodzie.
Leasing to ogromne ułatwienie w nabywaniu przez firmy floty pojazdów czy specjalistycznych narzędzi oraz maszyn. System leasingu jest nadzwyczaj prosty i nie wymaga większych poświęceń finansowych. Polega on na tym, że wynajmujemy sprzęt czy pojazdy od banku płacąc stałą miesięczną opłatę. My zyskujemy spokojne użytkowanie narzędzi przez firmę bez ponoszenie jednorazowego wkładu finansowego a banki zarabiają na przebiciu jakie mają finansując owy leasing. Taki układ, jak już wspomniałem korzystny jest dla każdego. Jest jednak pewien minus. Mianowicie, nie można wycofać się z leasingu a poza tym, płacąc raty za samochód czy sprzęt musimy wiedzieć, że on prędko nie będzie nasz. Dokładnie, leasing ma to do siebie, że cały proces spłacania nie dotyczy posiadania praw własności do danej rzeczy a tylko i jedynie jej wypożyczenia. Mimo wszystko polskie firmy coraz częściej korzystają z opcji leasingu, która w gruncie rzeczy jest dla nich korzystna.
Abecadło z pieca spadło, strasznie się potłukło. Tymczasem ostatnio w księgarniach pojawiła się publikacja, która w niczym nie przypomina abecadła znanego z języka polskiego. Pojawiło się finansowe abecadło, które wcale nie spada z pieca. Dzięki tej książce, temu poradnikowi, możecie poznać Państwo wszystkie hasła powiązane ze światem finansów. Można przeczytać o wszystkim, a wszystko uporządkowane [...]