Wejdziemy teraz w temat trochę bardziej rodzinny ale nie wątpliwie powiązany z ogólnym zagadnieniem jakim jest ekonomia. Budżet rodzinny to nic innego jak mikroekonomia, za którą najczęściej w polskich domach odpowiedzialna jest kobieta. Być może się mylę, ale w moim domu, obecnym i tym z dzieciństwa zawsze było tak, że nad rodzinnymi finansami czuwała kobieta. Mniejsza o to, bardziej mam na celu porównanie w tym artykule budżetu domowego do na przykład budżetu publicznej instytucji. Wpływy są co prawda na bardzo różnych poziomach, ale to ma najmniejsze znaczenie, gdyż najważniejsze i w jednym i w drugim są raczej dopasowane do poziomu wpływów – rozchody. Czyli zobaczmy, mamy proporcjonalne powiązanie pomiędzy wydatkami z domowego budżetu a wydatkami z wyżej wspomnianej publicznej instytucji. I w jednym przypadku i w drugim, musza one być na odpowiednim poziomie w stosunku do dochodów.
Co jeszcze łączy pieniądze w domu z pieniędzmi w firmie czy instytucji? Osobiście uważam, że łącza je wypłaty. Chociaż w tej drugiej to są pensje dla pracowników to w tej pierwszej taką pensją będzie na przykład kieszonkowe dla męża czy żony, w zależności od tego kto sprawuje piecze nad całością rodzinnych finansów. Niestety, przy obecnej sytuacji gospodarczej oraz społecznej to budżet domowy w większości przypadków ma jedno zasadnicze założenie. Dać sobie radę i wytrzymać od pierwszego dnia po wypłacie do ostatniego dnia przed wypłatą, tak aby nawet przez chwilę niczego w domu nie brakowało.
Biznes i finanse, a także wszystko to co związane ze światową gospodarką możemy każdego dnia, na żywo śledzić na ekranie naszego telewizora. Możemy być też pewni, że nie wydarzy się nic co mogłoby nas ominąć, dzięki czemu jesteśmy świetnie poinformowani pod każdym względem. Wszystko dzięki temu, że w naszym kraju pojawiły się telewizje biznesowe poświęcone właśnie tej tematyce. Niektóre nadają przez całą dobę, niektóre przez kilkanaście godzin, ale zawsze podawane są rzetelne i sprawdzone informacje i to już wtedy kiedy tylko dane wydarzenie ma miejsce. Takie jest założenie telewizji w ogóle ale dopiero od około trzech lat mamy dostępne również u nas programy poświęcone tylko i wyłącznie biznesowi i ekonomii. Niesamowite jest to, że wszystko o czym w takich telewizjach się mówi wiąże się bezpośrednio z najświeższymi wydarzeniami dnia.
Pośród programów polskich mamy dwa główne rywalizujące ze sobą stacje typowo biznesowe. Nadają je potentaci na rynku mediów przy współpracy z równie wielkimi zagranicznymi serwisami poświęconymi tej tematyce. Programy te mają swoją misję, dzięki której zwykli ludzie coraz bardziej znają się na wszystkim co związane z finansami. To niewątpliwie bardzo ważne, dzięki temu Polacy mają coraz większą finansową świadomości co z kolei bardzo pomaga przy gospodarowaniu się swoimi pieniędzmi. Bardzo dobrze, że pojawiają się takie programy telewizyjne jak dwa polskie kanały biznesowe. Nawet gdyby był tylko jeden to i tak byłoby super, ale od nadmiaru informacji o biznesie głowa też nie boli!
Dobre pytanie. Prawdę mówiąc wcale nie są mi potrzebni bo sam doskonale zarządzam swoimi finansami. Ale tak powiedzieć może każdy kto podobnie jak ja nie interesuje się ekonomią w skali makro czyli tą na skalę międzynarodową czy ogólnoświatową. Dla mnie najważniejsze są finanse ale patrzę na nie tylko i wyłącznie z perspektywy mojego małego, ciasnego portfela.
Co mogę powiedzieć na temat ekonomistów? Mogę powiedzieć tylko tyle, że tak naprawdę to gdyby ni oni to nie wiedziałbym również i ja jak poprawnie korzystać ze swoich pieniędzy. Nauka o ekonomii, która zresztą powstała na bazie matematyki, pozwala na przewidywanie i określenie pewnych regulacji, praw oraz posunięć, które pomagają w zachowaniu równowagi w międzynarodowej, globalnej czy nawet lokalnej gospodarce. Strasznie ten temat zawile opisałem, ale żebyśmy się dobrze zrozumieli to powiem tak. Zarówno pieniądze w naszym własnym portfelu jak i te w budżecie państw w których żyjemy rządzą się własnymi prawami na których znają się głównie ekonomiści, bankierzy czy specjaliści od gospodarki. Dlatego, gdyby nie oni to pewnie i my nie do końca wiedzielibyśmy jak postępować, żeby na przykład nasze oszczędności nie straciły podczas dewaluacji czy zmiany wartości pieniądza. Odpowiedzieliśmy w ten sposób na pytanie, które stanowi tytuł tego artykułu. Ekonomiści potrzebni są każdemu, kto tylko myśli na poważnie o tym, żeby się bogacić. Bo czasem, żeby stawać się coraz bogatszym wystarczy mądrze wydawać pieniądze. Dzięki ekonomii właśnie możemy dowiedzieć się jak!
Większość z nas nawet o tym nie myśli, bo niestety, nie oszukujmy się ale zarobki w naszym kraju nie są tak rewelacyjne, żebyśmy jeszcze mieli z czego oszczędzać. Nie mniej jednak dużo jest osób, które każdego miesiąca starają się coś odłożyć. Oszczędzanie jest dla ludzi, ale trzeba wiedzieć jak to robić mądrze, by zyskiwać nie tylko to co się odłoży, ale żeby jeszcze były z tego jakieś profity. Niestety nadal większość z nas preferuje oszczędzanie w przysłowiowej skarpecie co jest bardzo niekorzystne. Dlaczego? Ano dlatego, że nasze pieniądze nie pracują, przez co i w żaden sposób nie rosną a rosnąca inflacja powoduje, że tracą one na wartości i z dnia na dzień możemy za nie kupić coraz mniej.
Niewątpliwie jest to najgorsza z możliwych form zbierania pieniędzy, chyba, że do naszej skarpety wkładamy rosnącą na wartości walutę. To już zupełnie inny temat, ale niestety ryzykowny, bo wartość waluty może tak samo rosnąć jak i spaść. W ten sposób oszczędza naprawdę garść naszych rodaków. Pozostaje trzeci sposób oszczędzania, do którego najbardziej przekonani są młodzi Polacy, na których banki liczą w tej kwestii najbardziej. Bankowe konta oszczędnościowe, które kuszą kilkuprocentowym oprocentowaniem. Wszystko fajnie, bo pieniądze rzeczywiście na takim koncie troszkę rosną, ale i tak stopa wzrostu naszych oszczędności nie będzie tak duża jakbyśmy tego chcieli. Tak czy siak warto jest oszczędzać, bo nic nie daje większej przyjemności jak kupienie sobie czegoś fajniejszego za zaoszczędzone wcześniej pieniądze. To naprawdę niesamowita sprawa, ale niestety jak wspomniałem na początku, oszczędzanie to wciąż luksus, na który nie każdy może sobie pozwolić.
Jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie wyobrażał sobie inwestowania w Polsce. Był to kraj słaby ekonomicznie, który dopiero podnosił się po niedawnej epoce komunizmu. Sam komunizm nie był taki zły co kształt gospodarki jaki panował w trakcie jego trwania. Dla wielu jednak tamten okres to pod względem ekonomicznym okres urodzaju. Nie wątpliwie jednak prawdziwie dobra gospodarka zaczęła mieć miejsce teraz, kiedy dorabiamy się własnego kapitału. I tutaj pojawia się miejsce dla zagranicznych koncernów, gdyż Polacy stanowią już naród gotowy do wydawania ciężko zarabianych pieniędzy. Polacy mają coraz większą moc zakupową, dzięki czemu coraz więcej chce im się sprzedać.
W świetle finansowym nasz kraj osiąga coraz wyższy próg dlatego tak chętnie inwestuje się u nas w nowe galerie handlowe, sklepy wielko powierzchniowe czy firmy usługowe. W Polsce pojawiły się wreszcie światowe marki, które znajdują swoich nabywców nie tylko wśród najbardziej majętnych rodaków. Nawet Ci z nas, których można zaliczyć do klasy średniej, coraz więcej pieniędzy wydają na zakupy. Dlatego właśnie, dzięki naszemu rozwojowi gospodarczemu staliśmy się idealnym krajem do inwestowania u nas pieniędzy. Wiedzą o tym najwięksi światowi potentaci, dlatego bez wahania przelewają do nas swoje gigantyczne pieniądze. W końcu należymy do ścisłej czołówki państw w których warto inwestować, a co najważniejsze to należymy do państw w których te inwestycje się zwracają. Zwracają i to kilkakrotnie.
Coraz większa liczba polaków oszczędza swoje pieniądze. Najważniejsze jest to, że proces ten postępuje do przodu i że każdego dnia coraz więcej z nas po prostu stara się zaoszczędzić. Niestety, nasze Państwo dołożyło wszelkich starań, żeby z tych naszych oszczędności też nas oskubać. Wymyślono więc podatek belki, który pobierany zostaje od naszych oszczędności na kontach [...]