Oszczędzanie w formie ubezpieczenia

Coraz większa liczba polaków oszczędza swoje pieniądze. Najważniejsze jest to, że proces ten postępuje do przodu i że każdego dnia coraz więcej z nas po prostu stara się zaoszczędzić. Niestety, nasze Państwo dołożyło wszelkich starań, żeby z tych naszych oszczędności też nas oskubać. Wymyślono więc podatek belki, który pobierany zostaje od naszych oszczędności na kontach w bankach czy na funduszach. Mądrzy finansiści wymyślili jednak rozwiązanie, które pozwoliło swobodnie odkładać pieniądze na przyszłość. Wymyślono więc, że można oszczędzać zachowując przy tym formę ubezpieczenia. Dzięki temu nie mamy na koncie żadnych pieniędzy ale za to wykupujemy ubezpieczenie na które płacimy comiesięczne składki. Kwota ubezpieczenia jaka zostanie nam wypłacona po kilkudziesięciu latach to nic innego jak oszczędzona przez nas suma pieniędzy powiększona o odsetki.

Te odsetki to prawie taka sama suma jak ta, którą zaoszczędziliśmy. To właśnie oszczędzanie w formie ubezpieczenia stało się legalną formą oszczędzania bez konieczności ponoszenia żadnych podatków ani odliczeń. Zresztą nie oszukujmy się, to niesprawiedliwe, że uczciwe oszczędzanie wiąże się z dzieleniem się z państwem polskim zyskami. To wręcz paranoja, żeby zabierano nam to na co przez wiele lat poświęcamy się, wyrzekając się nieraz ze sprawienia sobie przyjemności. Cóż, niestety, z polskim prawem się nie wygra, nie ma też sensu z nim walczyć, wobec tego najprościej będzie je po prostu omijać. Omijać z daleka!

Oszczędzanie – konto w banku czy skarpeta?

Większość z nas nawet o tym nie myśli, bo niestety, nie oszukujmy się ale zarobki w naszym kraju nie są tak rewelacyjne, żebyśmy jeszcze mieli z czego oszczędzać.  Nie mniej jednak dużo jest osób, które każdego miesiąca starają się coś odłożyć. Oszczędzanie jest dla ludzi, ale trzeba wiedzieć jak to robić mądrze, by zyskiwać nie tylko to co się odłoży, ale żeby jeszcze były z tego jakieś profity. Niestety nadal większość z nas preferuje oszczędzanie w przysłowiowej skarpecie co jest bardzo niekorzystne. Dlaczego? Ano dlatego, że nasze pieniądze nie pracują, przez co i w żaden sposób nie rosną a rosnąca inflacja powoduje, że tracą one na wartości i z dnia na dzień możemy za nie kupić coraz mniej.

Niewątpliwie jest to najgorsza z możliwych form zbierania pieniędzy, chyba, że do naszej skarpety wkładamy rosnącą na wartości walutę. To już zupełnie inny temat, ale niestety ryzykowny, bo wartość waluty może tak samo rosnąć jak i spaść. W ten sposób oszczędza naprawdę garść naszych rodaków. Pozostaje trzeci sposób oszczędzania, do którego najbardziej przekonani są młodzi Polacy, na których banki liczą w tej kwestii najbardziej. Bankowe konta oszczędnościowe, które kuszą kilkuprocentowym oprocentowaniem. Wszystko fajnie, bo pieniądze rzeczywiście na takim koncie troszkę rosną, ale i tak stopa wzrostu naszych oszczędności nie będzie tak duża jakbyśmy tego chcieli. Tak czy siak warto jest oszczędzać, bo nic nie daje większej przyjemności jak kupienie sobie czegoś fajniejszego za zaoszczędzone wcześniej pieniądze. To naprawdę niesamowita sprawa, ale niestety jak wspomniałem na początku, oszczędzanie to wciąż luksus, na który nie każdy może sobie pozwolić.

Wiele mówi się w mediach i wiele czasu poświęca się na to co szumnie nazywa się kryzysem. Ponoć kolejnym europejskim krajom grozi upadek, ale jeszcze żadne Państwo nie upadło. Czym więc jest ten kryzys, o którym w ostatnich czasach jest tak głośno? Najdziwniejsze jest to, że kiedy w sierpniu 2008 roku wszystkie waluty spadły na [...]